Tak więc pojawia się pierwszy post z noworocznej serii ❤ Powiem szczerze, że jestem z siebie dumna.
200 g margaryny,
250 g mąki,
1 cytryna,
4 jajka,
Szklanka cukru pudru,
Szczypta soli,
Łyżka proszku do pieczenia,
Biała czekolada.
Zaczynamy od ciasta!
Na początku topimy margarynę i odstawiamy do schłodzenia oraz zcieramy skórkę z cytryny. Następnie, po oddzieleniu żółtek od białek, te pierwsze miksujemy z ostudzoną margaryną proszkiem do pieczenia cukrem pudrem oraz mąką. Białka ubijamy z odrobiną soli na sztywną pianę. Łączymy jedne z drugimi i mieszamy je delikatnie za pomocą łyżki i dodajemy startą skórkę z cytryny. Blaszkę smarujemy margaryną i bułką tartą a potem przelewamy do niej masę na ciasto. Wkładamy do piekarnika podgrzanego do 170 stopni na 20 minut.
Polewa to biała czekolada roztopiona na małym ogniu z łyżką wody
Rady na koniec :
Gdy gotowe ciasto "namoczycie" sokiem z cytryny będzie lepiej smakowało i pachniało
Zetrzyjcie samą skórkę cytryny bez białej części [Przez nią moje ciasto jest troszkę gorzkie :( ]
Powodzenia i Smacznego ❤

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz