Jej serce wyrzuciło szybszy bieg. Poczerwieniała a następnie przybrała kolor ściany. Wciąż żywe wspomnienia zalały jej umysł. Las, krzyk i piwnica. Co to ma być. Obydwoje zwrócili twarze w jej stronę
- Idziemy do tyłu.
- o co ci chodzi.
- Po prostu rób co mówię!
Alicja z koleżanką ustawiły się za tłumem trzecioklasistów.
-O kogo my tu mamy. kochany tandem Weronika i Alicja - powiedział Dominik z 3C.
- Spadaj. A ty mi powiedz co się dzieje. Chcę poznać tych ludzi a ty mnie gdzieś ciągniesz.
- To jest chyba On.
-A po polsku umiesz?
- Ale zabawna jesteś. Po prostu zostajemy tutaj, ok?
- Chyba i tak nie mam wyboru.
Alicja obserwowała ich aż do rozpoczęcia apelu. Wtedy skupiła się na słowach dyrektora. Była jedną z niewielu osób, które są zawsze poinformowane o wszelakich zmianach. Ciągle uważała że jest jedna rzecz którą warto doskonalić i jest nią słuchanie innych. Takie zachowanie dawało informache, które mogą być kluczowe i pomagają rozwiązywać jej problemy. I tak też postanowila postąpić tym razem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz